–
Norwid, podobnie jak inni romantycy, pisał w konkretnych realiach historycznych, w konkretnym kontekście oraz często dla konkretnych celów. Duża część poezji romantycznej stanowi manifest tęsknoty za ojczyzną, która była spowodowana przymusową emigracją. Wiersze te dają nie tylko ukojenie i poczucie zrozumienia dla czytającego, ale też budzą zachwyt i zachętę do walki o to, co utracone.
Rdzeniem i pniem narodu polskiego stanowi Bóg i Kościół Katolicki. Widzieli to nasi narodowi ideolodzy jak Bolesław Piasecki, który definiując naród oraz jego cel, pisał:
„Otóż dla jednostki dobro narodu nie może być kryterium ostatecznym dobrego i złego, ponieważ dobro narodu nie jest jej celem najwyższym. Celem tym musi być dobro najwyższe – Bóg. I w stosunkach polskich ten Bóg, którego stosunek do jednostki ujmuje i tłumaczy religia katolicka. Dobro zaś narodu musi być środkiem dla jednostki do osiągnięcia jej celu ostatecznego.”
Polski naród nie może istnieć bez Boga – to tak, jakby chcieć, żeby kwiat istniał bez łodygi. Przez wieki hymnem odśpiewywanym przez rycerstwo przed bitwami była Bogurodzica. To biskup koronował królów z Bożej woli, a od wieków najważniejszymi miejscami w każdej wiosce i mieście były kościoły.
Realistyczne i szerokie spojrzenie na sytuację naszego narodu może budzić te same emocje i uczucia, jakie czuli najwięksi romantycy. Polska się ateizuje. W ciągu ostatnich 30 lat od świętej wiary odeszło aż 15% Polaków. I choć Polska nie wypada najgorzej na tle innych narodów europejskich, sytuacja wydaje się katastroficzna.
Norwid w trzeciej strofie „Mojej Piosnki”, uchwycił też ten aspekt naszego narodu:
Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
Są, jak odwieczne Chrystusa wyznanie,
„Bądź pochwalony!”
Tęskno mi, Panie…
Wyraża ona tęsknotę za polską pobożnością. Wspomina rzecz tak prozaiczną i codzienną, jak witanie się, które stanowiło pozdrowienie Chrystusa – „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”, „Szczęść Boże”.
Znaleźć w tym utworze można jeszcze inny fragment którym można wyrażać emocje i tęsknoty wielu dzisiejszych Polaków:
Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co mają tak za tak – nie za nie,
Bez światło-cienia…
Tęskno mi, Panie…
Te 4 wersy wyrażają tęsknotę za dziecinną prostotą. W dzisiejszych czasach natłoku ideologii, relatywizmu, ateizmu, agnostycyzmu; człowiek może odczuwać smutek i chęć powrotu do czasów, kiedy prawda była jedna i pewna oraz nikt nie miał co do niej wątpliwości.