–
„Hymn” Słowackiego mimo że został napisany w konkretnym kontekście historycznym oraz w wielu momentach się do niego odnosi, stanowi przepiękny i ponadczasowy obraz tęsknoty za ojczyzną.
Kontekst historyczny
Po nieudanym powstaniu listopadowym, car Mikołaj I nałożył represje oraz zaczął brutalne prześladowania polskich patriotów. Dobrze oddają to jego słowa:
„Nie wiem, czy będzie jeszcze kiedy jaka Polska, ale tego jestem pewien, że nie będzie już Polaków”
Wiele uczestników powstania skazano na śmierć, zsyłano na sybir, więziono i konfiskowano ich majątki.
W związku z tym, wiele z nich udało się na przymusową emigrację. Najczęściej do Francji ale też Anglii czy Belgii. W tym czasie, na ziemiach polskich rozpoczęła się też intensywna rusyfikacja.
Okoliczności napisania wiersza
Słowacki napisał „Hymn” 19 października 1836 roku. Płynął wtedy z Grecji do Aleksandrii. Poeta ponoć wyszedł na pokład by podziwiać zachód słońca gdy zobaczył na niebie bociany, które przypomniały mu o ojczyźnie. Wspomina o tym w jednej strofie:
Dzisiaj, na wielkim morzu obłąkany,
Sto mil od brzegu i sto mil przed brzegiem,
Widziałem lotne w powietrzu bociany
Długim szeregiem.
Żem je znał kiedyś na polskim ugorze,
Smutno mi Boże!
Odbiorcy
Że Słowacki tak samo jak wiele powstańców odczuwał ogromny ból i tęsknotę do ojczyzny a w dodatku był bardzo wrażliwy i umiał swoje uczucia ubrać w przepiękne słowa i metafory, bardzo szybko jego utwór znalazł się hymnem polskich emigrantów.
Dalsze losy autora
Poeta w następującej strofie wiernie odwzorował swoje życie:
Żem często dumał nad mogiłą ludzi,
Żem prawie nie znał rodzinnego domu,
Żem był jak pielgrzym, co się w drodze trudzi
Przy blaskach gromu,
Że nie wiem, gdzie się w mogiłę położę,
Smutno mi Boże!
Słowacki przez większość życia był jak pielgrzym, tułał się po świecie. I choć uwił sobie gniazdko w Paryżu, to tęsknota za ojczyzną i poczucie bezdomności towarzyszyły mu przez większość życia.
Poeta zmarł w Paryżu 3 kwietnia 1849 roku. Został pochowany na paryskim cmentarzu Montmartre. Kilkadziesiąt lat później ekshumowano jego prochy a 28 czerwca 1927 roku przywieziono do Krakowa, gdzie w trakcie ceremonii pogrzebowej, złożono je w krypcie królewskiej na Wawelu.